Furmanka z lodem jedzie przez surowy, pustynny krajobraz. Prowadzi ją Lotfollah (Ali Bagheri znany z filmów Mani Haghighi), pracujący od 40 lat w położonej na perskiej prowincji cegielni. Gdy dojeżdża na miejsce, dostaje polecenie od jej właściciela, aby zebrać wszystkich pracowników - ma im coś do ogłoszenia. Zaczyna przemowę będącą niejako refrenem filmu, powracającym miarowo między scenami, w których poznajemy życie personelu zakładu. Lotfollah, jako jego kierownik, zaangażowany jest właściwie we wszystkie tutejsze sprawy: utarczki, miłości, tajemnice... Najważniejszy okazuje się tu jednak nastrój tej krainy - kamera powoli odsłania nie tylko jej dyskretne piękno, ale i piekło tutejszego życia, bardziej skomplikowanego, niż można by przypuszczać.
Mały Ali (AMIR FARROKH HASHEMIAN) gubi buty swej młodszej siostry Zahry (BAHARE SEDDIQUI), które dopiero co odebrał z naprawy. Rodzeństwo pochodzi z biednej rodziny zamieszkałej w południowej części Teheranu. Dziewczynka i chłopczyk, przewidując, że ich rodziców nie będzie stać na zakup nowej pary butów, postanawiają zaginięcie tamtej trzymać przed nimi w tajemnicy. Układają chytry plan, który zakłada, że oboje będą chodzić do szkoły w butach Ale'go - Zahra na pierwszą zmianę, Ali na drugą. Zmiany niemal zazębiają się w czasie. Dlatego każdego dnia po lekcjach Zahra pędzi ile tchu w umówione miejsce, gdzie, przestępując z nogi na nogę, czeka na nią jej brat. Ali wkłada buty i gna do szkoły, żeby nie spóźnić się na zajęcia. Ileż oboje mają przy tej okazji zabawnych i dramatycznych przygód ...
Film opowiada o grupie ludzi z Teheranu, którzy przyjeżdżają do maleńkiej irańskiej wioski. Przybysze kręcą się wokół starego cmentarza, co niepokoi mieszkańców. Sądzą oni bowiem, że ludzie ci szukają tam skarbu. Prawda jest taka, że przybysze czekają na śmierć stuletniej staruszki, mieszkanki Siah Dareh.
Pegah Ahangarani szkicuje historię swojego życia, przedstawiając pięć portretów krewnych i mentorów, pięć przejawów oporu. Czerpiąc z osobistych archiwów, nagrań wideo, nagrań z protestów ulicznych, gazet i nagrań głosowych, odtwarza ponad 40 lat historii Iranu. Od początków 1979 roku, aż do wojny, która wybuchła w 2026 roku, łączy osobiste i zbiorowe wspomnienia, tworząc portret kraju ukształtowanego przez represje polityczne i nieustanną nadzieję na rewolucję.
Film opowiada o Mamo - "kurdyjskim Mozarcie", który po upadku Saddama Husseina jedzie na koncert do irackiego Kurdystanu. Jego utopijna wizja "muzyki wolności" wydaje się bliska spełnienia. Dopełnieniem koncertu ma być kobiecy śpiew, który od czasu rewolucji islamskiej jest zakazany w Iranie, lecz stanowi nieodłączny element tradycyjnej muzyki Kurdów. Również muzyka Mamo skomponowana jest tak, że jej istotę stanowi kobiecy głos. Dlatego Mamo zamierza wziąć ze sobą w tę podróż śpiewaczkę i "przemycić" ją przez granicę irańsko-iracką, która przecina w pół jego ojczyznę... Podróży towarzyszy zła przepowiednia w związku ze zbliżającą się pełnią księżyca. Mamo nie zważa jednak na ostrzeżenia i złe wróżby, nic nie jest w stanie zmusić go do zmiany planów.
Po stłumieniu protestów ulicznych w Iranie, grupa studentów i cywilów zaczyna filmować zamieszki zza okien swoich domów i samochodów. Poprzez ten kolektywny akt stopniowo tworzą alternatywne archiwum, które ma przeciwstawić się oficjalnej narracji. Kiedy kobieta zostaje postrzelona podczas nagrywania, studentka szkoły filmowej pisze do niej list i przywołuje własne wspomnienia z protestów. Podczas gdy studentka pisze, jej osobiste obrazy przeplatają się z drżącymi klipami, które zostały nagrane zza okien i anonimowo udostępnione w internecie. Rozpowszechniane nagrania przekształcają prywatną przestrzeń za szybą w publiczną, gdzie to, co osobiste, staje się polityczne. Te pionowe filmy odzwierciedlają wąski widok oferowany przez okna, odsłaniając fragmenty ruchu rozwijającego się na zewnątrz. Poprzez akt pisania do kogoś, kto nie jest już w stanie odpowiedzieć, studentka szkoły filmowej zadaje pytanie, które przewija się nad każdym obrazem: Czy rewolucja może narodzić się zza okna?
Akcja filmu rozpoczyna się w momencie, kiedy władzę w Afganistanie przejmują Talibowie. Pewna wdowa postanawia zamienić swoją córkę w chłopca. Obcina jej włosy, ubiera jak przeciętnego chłopaka i wysyła do pracy. Wkrótce jednak dziewczynka trafia do Talibów, do szkoły terrorystów. Pozostaje już tylko kwestią czasu kiedy dowiedzą się, kim tak naprawdę jest Osama (Marina Golbahari)...
11 września 2001 - ta data wszystkim nam wpisała się mocno w pamięć, stając się symbolem jednego z poważniejszych problemów nękających współczesny świat jakim jest terroryzm. W hołdzie ofiarom, ale i w symbolicznym geście walki z tym problemem, grupa znanych reżyserów z całego świata postanowiła nakręcić serię krótkich filmów na pierwszą rocznicę tego wydarzenia. Filmy te są postulatem pokoju i tolerancji między ludźmi z różnych krajów i kultur.
Trzech członków afgańskiej rodziny rozpoczyna nowe życie w Iranie jako uchodźcy. Nie zdają sobie jeszcze sprawy, że czekają ich dziesięciolecia walki o to, by poczuć się „jak w domu”. Mohammad, Leila i Qasem starają się odbudować swoje życie z wielkimi nadziejami, ale są uwięzieni w państwie, w którym ciągłe zagrożenie ze strony policyjnej przemocy, biurokracji i konfliktów zbrojnych dominuje nad wszystkim.