Narzeczony na niby to opowieść o związkowych perypetiach, które pokocha każdy, kto choć raz zakochał się w niewłaściwej osobie. Idealne życie, o którym marzymy, rzadko kiedy tak naprawdę jest idealne, a ci którym oddajemy nasze serca, niestety potrafią je z łatwością łamać. Gdy któregoś dnia życie Kariny zamieni się w pasmo nieszczęść, postanowi ona wziąć sprawy w swoje ręce i "podkoloruje" rzeczywistość. Niestety uruchomiony festiwal małych i dużych kłamstw wymknie się jej spod kontroli, doprowadzając do wielu przezabawnych sytuacji. W konsekwencji wszyscy bohaterowie filmu, będą musieli zrobić porządek zarówno w swoim życiu, jak i w swoich sercach.
Diana Bishop (Teresa Palmer) jest niezwykle błyskotliwą wykładowczynią historii na Oxfordzie. Kobieta jest również czarownicą, ale robi, co może, aby zapomnieć o swoim pochodzeniu. Wszystko zmienia się jednak w dniu, w którym wchodzi w posiadanie tajemniczego manuskryptu. Aby rozwikłać związaną z nim zagadkę, historyczka podejmuje współpracę z enigmatycznym genetykiem, Matthew Clairmontem (Matthew Goode). Szybko okazuje się, że i on skrywa mroczną rodzinną tajemnicę, a mianowicie jest wampirem. Ich wspólne poszukiwania sprawiają, że kruchy pokój, który od wieków panuje między czarownicami, wampirami, demonami oraz ludźmi jest zagrożony.
Pochodząca z Nowego Jorku Rachel Chu (Wu) zgadza się pojechać ze swoim długoletnim chłopakiem - Nickiem Youngiem (Golding) do Singapuru na ślub jego najlepszego przyjaciela. Rachel cieszy się, że po raz pierwszy zobaczy Azję, ale jednocześnie denerwuje się przed spotkaniem z rodziną Nicka. Ponadto zupełnie niespodziewanie dowiaduje się, że jej chłopak nie wspomniał o kilku kluczowych szczegółach ze swojego życia. Okazuje się, że to nie tylko potomek jednej z najzamożniejszych rodzin w kraju, ale także jeden z najbardziej pożądanych kawalerów. Fakt, że Rachel jest jego dziewczyną, sprawia, że biorą ją za cel zazdrosne panny z towarzystwa, a co gorsze - również niepochwalająca tego związku matka Nicka (Yeoh). Szybko staje się jasne, że chociaż miłości nie można kupić, pieniądze mogą jednak nieźle namieszać.
Główną bohaterką jest Mańka (Agnieszka Więdłocha), szefowa firmy w wielkim mieście, której życie nagle wywraca się do góry nogami. Jej biznes pada ofiarą nieuczciwej konkurencji, związek z Norbertem (Mikołaj Roznerski) przeżywa kryzys, a pod drzwiami mieszkania kobieta zastaje Lilkę (Julia Wieniawa), młodszą siostrę uosabiającą chaos, tak obcy perfekcyjnej Mańce. W jej życie – za sprawą psa i przypadku – wkracza również Piotr (Bartosz Gelner), którego wbrew sobie i mimo serii nieporozumień zdaje się przyciągać. Jako przebojowa kobieta sukcesu Mańka nie zamierza się poddawać i skupia się na walce o przetrwanie firmy i zdemaskowanie oszustów! Czy nie straci przez to z oczu siostrzanej przyjaźni i szansy na coś nowego?
Anka i Witek są zakochanym w sobie małżeństwem. On jest korespondentem wojennym, który większość dni w roku spędza na wojnie. Ona nieustannie czeka, aż mąż wróci do domu. Anka stara się żyć normalnie, jednak niepewność o życie Witka wygrywa. Zaczyna szykować się na najgorsze…
Nina (Julia Kijowska), trzydziestoparoletnia nauczycielka, która nie może mieć dzieci, szuka surogatki. Wydaję się, że razem z mężem Wojtkiem (Andrzej Konopka), znaleźli idealną kandydatkę. Magda (Eliza Rycembel), pozornie szczęśliwa dwudziestopięciolatka, bawi się życiem, nie ma zobowiązań. Nina zakochuje się w kobiecie, która mogłaby urodzić jej dziecko. To historia nieoczekiwanej miłości, umiejętności wypełniania pustki, skomplikowanych wyborów.
Celniczka Tina słynie z niezwykłej spostrzegawczości, która pozwala jej stać się postrachem przemytników i przestępców. Kiedy na horyzoncie pojawia się podejrzanie wyglądający Vore, bohaterka natychmiast zwraca na niego uwagę, choć nie jest w stanie zarzucić mu niczego konkretnego. Na domiar złego, Tina zaczyna coraz bardziej fascynować się tajemniczym nieznajomym. Uznana za objawienie tegorocznego festiwalu w Cannes „Granica” to mroczna i niezwykle wciągająca baśń dla dorosłych.
Złożona z kilku nowel historia rodziny z Nowego Jorku, której losy znaczone są licznymi tragediami. Punktem wyjścia tej opowieści jest pytanie co by było gdyby: gdyby rodzice nigdy się nie spotkali, gdyby nie doszło do wypadku, gdyby ktoś w porę zauważył pędzący autobus. Reżyser Dan Fogelman zwraca uwagę na kruchość ludzkiego życia i na to, że z kluczowymi decyzjami nie warto zwlekać, bo w końcu może być za późno.