Mort i Sue to amerykańskie małżeństwo, które przybywa na festiwal filmowy w San Sebastian w Hiszpanii. On jest byłym wykładowcą filmoznawstwa, a ona specjalistką od reklamy pracującą dla młodego i obiecującego reżysera Philippe. Mort szybko zauważa, że Sue jest zafascynowana swoim podopiecznym oraz że to zainteresowanie wykracza poza czysto zawodowe ramy. W ich małżeńskiej relacji pojawia się kryzys. Pewnego dnia Mort trafia na wizytę do pięknej lekarki, która podziela jego zainteresowania i spojrzenie na świat. Nowopoznana kobieta również tkwi w trudnym związku – jej mąż jest malarzem o bardzo porywczym temperamencie. Czy za sprawą nowej znajomości Mort odnajdzie nadzieję i optymistycznie spojrzy w przyszłość? W życiu, jak w kinie – wszystko jest możliwe!
Film zabiera nas, wraz z Barney’em, w szaloną podróż, obejmującą cztery dekady i dwa kontynenty. Bohaterami tej epickiej opowieści są trzy żony Barney’a, jego bezczelny ojciec (w tej roli rewelacyjny Dustin Hoffman) i uroczo rozwiązły najlepszy przyjaciel. Ekran przez ponad dwie godziny wypełniają wzloty i wyjątkowo wiele upadków barwnego i niezapomnianego Barney’a Panosfky’ego. Głównego bohatera odgrywa nagrodzony za tę rolę Złotym Globem, bezkonkurencyjny Paul Giamatti.
Rzym, lata 70. XX wieku. Toni przybywa do stolicy uzbrojony jedynie w talent malarski i marzenie o karierze wielkiego artysty. Jednak apetyt na życie, przeznaczenie, a może ironia losu prowadzą go w inną stronę: zostaje nie tylko najlepszym fałszerzem sztuki wszech czasów, ale też centralną postacią najbardziej tajemniczych afer we Włoszech.
Historia IO za sprawą niezwykłego zwierzęcego bohatera wykracza poza ludzką perspektywę, ale to przede wszystkim film głęboko humanistyczny – manifest w obronie tego, co pozostało w nas niewinne. Podróż, w jaką zabiera nas Skolimowski, wiedzie przez całą Europę: od cyrku przez stadiony i parkingi dla tirów, po pałace. Od głupoty, przez przemoc, po przebłyski dobra i solidarności. Ten portret zbiorowy, który jednak nie traci z oczu pojedynczej mrówki, łączy realistyczne i wizjonerskie, przyziemne i metafizyczne, krytyczne i empatyczne. Swoim rozmachem przypomina najwspanialsze obrazy Hieronima Boscha i Pietera Bruegla.
Pięciu przyjaciół, Wonderboys, jest zmuszonych do rozłąki, bo właścicielka ich mieszkań chce je sprzedać w zamian za figurkę Maradony. Gdy figurka zostaje skradziona przez ich idola Tonina Wonderboya, nowego Munaciella Neapolu, rozpoczynają się poszukiwania tajemniczego skarbu w Podziemiach Neapolu.
Rodzina Farberów jedzie na wieś do swojego domu letniego. Wkrótce po ich przybyciu w domu pojawiają się dwaj uprzejmi młodzi ludzi, którzy chcą pożyczyć jajka. W istocie nie są miłymi sąsiadami, nie interesują ich też jajka. Intruzi biorą rodzinę jako zakładników i zaczynają zabawiać się nimi w coraz bardziej sadystyczny sposób.
Jest rok 1950. William Lee (Daniel Craig) jest amerykańskim emigrantem po pięćdziesiątce w Mexico City. Dni spędza prawie całkowicie sam, z wyjątkiem nielicznych relacji z innymi członkami małej amerykańskiej społeczności. Spotkanie z Eugene Allertonem (Drew Starkey), młodym studentem, który właśnie przybył do miasta, po raz pierwszy pokazuje mu możliwość nawiązania w końcu intymnej relacji z kimś.
Bohaterów filmu poznajemy w chwili, gdy jako młodzi ludzie zakochują się w sobie na zabój. Są przekonani, że miłość dana jest raz na zawsze i już do końca swoich dni będą szczęśliwi. Z biegiem czasu okazuje się jednak, że wspólne życie to nie tylko idylla, ale i mnóstwo trudnych chwil, z którymi niełatwo sobie poradzić. Tytułowi superbohaterowie walczą o utrzymanie związku, przechodząc przez różne, często skrajne, stany emocjonalne – bliskość i samotność, kłamstwa i uczuciowe rozterki, sekrety i zdrady.
Niedługo po swoich 60. urodzinach zamożna kobieta zakochuje się nagle w atrakcyjnym i o wiele młodszym mężczyźnie, jednak jej rodzina ma wątpliwości co do jego pobudek.
To była ręka Boga to opowieść, w której nieoczekiwane chwile radości, jak przybycie piłkarskiej legendy Diego Maradony, przeplatają się z równie nieoczekiwanymi tragediami. Los rozdaje karty, łzy i śmiech mieszają się ze sobą, a splot wydarzeń kształtuje przyszłość Fabietto. Sorrentino powraca do domu, aby opowiedzieć najbardziej osobistą ze swoich historii, osnutą wokół par tematów: losu i rodziny, sportu i kina, miłości i straty.