Prawdziwa historia rodu Borgiów jest europejską wersją losów słynnej hiszpańskiej rodziny, która dała światu dwóch papieży i świętego, będąc jednocześnie utożsamianą z najbardziej ponurym rozdziałem w historii Kościoła katolickiego.
Renee Morgan (Noomi Rapace) po rozwodzie samotnie wychowuje dwunastoletniego syna Eryka. Postanawia trochę odpocząć i wyjechać na relaksujący wypad do spa. Niestety, podczas podróży pada ofiarą brutalnego porwania. Skuta i zakneblowana trafia do tajemniczej placówki. Porywaczy interesuje jej dokumentacja medyczna oraz jej największy lęk – pająki. Renee, by przeżyć i wrócić do syna, będzie musiała szybko znaleźć sposób na oswobodzenie się i ucieczkę z laboratorium.
W centrum akcji znajdują się handlarze dziełami sztuki, Theo van Gogh i jego brat Vincent, uparty malarz. Theo pomaga swemu bratu finansowo, jeszcze bardziej jednak dodawaniem otuchy, głęboko bowiem wierzy w talent Vincenta. Na geniuszu artysty jednak w jego czasach się nie poznano.
Tuż przed śmiercią malarz Jean-Baptiste Emmerich zapowiada, że "ci, którzy go kochają, wsiądą do pociągu". Następnie umiera. Do pociągu na cmentarz Limoges wsiadają wszyscy jego przyjaciele, ci prawdziwi i fałszywi, spadkobiercy z prawego i nieprawego łoża, bliższa i dalsza rodzina - niektóre rodziny spotykają się wyłącznie na pogrzebach.
Trzecia Rzesza pragnie rządzić światem, potrzebni do tego czyści Aryjczycy są ''produkowani'' w żeńskim obozie jenieckim, kierowanym przez sadystyczny duet, komendanta i panią doktor. Więźniarki są zmuszane do kopulacji z wybranymi do tego eksperymentu niemieckimi żołnierzami czystej krwi aryjskiej.
Carol Hammond (Florinda Bolkan) ma niepokojące sny. Szczególnie jeden jest makabryczny. Zabija w nim swoją sąsiadkę i równocześnie jej wyimaginowaną kochankę Julię Durer (Anita Strindberg). Jej psychoanalityk jest bardzo zadowolony. Twierdzi, że jej sny przedstawiają jej ambiwalentny stosunek do Julii. Gardzi jej rozerotyzowanym życiem, a równocześnie pragnie takiego życia. Scena morderstwa jest ostatecznym zerwaniem z tymi pragnieniami. Problemem jest fakt, że na drugi dzień Julia naprawdę zostaje zabita, a jej rany są dokładnie takie same jak w jej śnie.
Na letnim obozie dochodzi do okrutnego morderstwa. Mija pięć lat, na miejscu obozu obecnie znajduje się szkoła dla dziewcząt. Pewnego dnia trafia tam młoda Angela. Wraz z jej pojawieniem się, dochodzi do serii morderstw.
Jest sam środek zimy. Do małej miejscowości trafia tajemniczy przybysz, który obdarzony jest mocą leczenia i ratowania życia. Choć mieszkańcy doceniają jego talent i z uwagą słuchają osobliwych przemówień o miłości i Bogu, wkrótce orientują się, że obcy jest wyjątkowo aspołeczny i nie do końca spełnia ich rosnące oczekiwania. Bohater nawiązuje jednak intensywny kontakt z dwoma kobietami i chłopcem.
Kars jawi się tu jako miasto apokaliptyczne, rządzone przez armię, zasypane śniegiem, przesiąknięte chorobą, fatalizmem i śmiercią (niech za przykład posłużą choćby często powtarzane sceny w rzeźni). W tle ciągle trwają manewry wojskowe. Odgłosy wybuchów i strzałów składają się na bardzo oryginalny i wszechogarniający pejzaż dźwiękowy. W obrazie widać analogie do Dürera i Tarra. Erdem często dynamizuje akcję długimi jazdami na Steadicamie, które dopełniają szaleństwa.
Po wypadku samochodowym dwoje ludzi budzi się w pobliżu starego cmentarza i widzi odbywające się tam właśnie rytuały. Zafascynowani podchodzą bliżej oglądając półnagie kobiety, tańczące przed władcą ciemności. W trakcie widowiska para zostaje złapana przez wilkołaka i mumię, by stać się główna atrakcją makabrycznej nocy.