Znana aktorka Behnaz Jafari otrzymuje dramatyczną wiadomość od młodej dziewczyny z irańskiej prowincji. Wraz z Jafarem Panahim (reżyser ponownie gra samego siebie) postanawia wyruszyć na północny wschód kraju. Oboje chcą poznać prawdę o nastolatce, która miała popełnić samobójstwo, gdy rodzina nie pozwoliła jej studiować w szkole aktorskiej. Ta filmowa podróż, dyskretnie inspirowana kinem Abbasa Kiarostamiego, jest nie tylko przejmującą opowieścią o trzech pokoleniach kobiet z aktorskimi aspiracjami, na których realizację wpływ miała zmieniająca się polityczno-społeczna rzeczywistość Iranu. Dla Panahiego to także pretekst do skonfrontowania własnego wyobrażenia o społecznej roli artysty z tym, jak sztukę filmową postrzegają zwyczajni ludzie. Irański twórca patrzy i słucha, a gdy może - pomaga i dodaje otuchy, cieszy się szacunkiem i go odwzajemnia, ale do zmian, których on sam pewnie tak pragnie, droga dużo dalsza niż z Teheranu na peryferia.
Opowieść o kobiecie żyjącej w Iranie, kraju w którym kobiety bez mężczyzn traktowane są jak duchy, same nie mogą nawet zameldować się w hotelu, nie mówiąc o czerpaniu przyjemności z życia. Noora się jednak nie poddaje i wciąż stara się walczyć z biurokratycznym reżimem o samorealizację jako kobieta, prawnik, żona bez męża przy boku, gdyż ten musi się ukrywać.
Mniej więcej 1500 lat temu w Bamian zostały wyrzeźbione w skale 30-metrowe posągi Buddy. Wznosiły się one w centrum jaskiń klasztornych, w których niegdyś mieszkało aż 3000 mnichów - wówczas Bamian pełniło rolę duchowej stolicy Afganistanu. W 2001 r. pomniki zostały wysadzone przez Talibów, którzy w ten sposób zniszczyli część światowego dziedzictwa. W jednej z jaskiń dawnego klasztoru mieszka dorastająca Bakhtay wraz z rodziną. W czasie, kiedy chłopcy w jej wieku z trudem uczą się alfabetu, ona musi siedzieć w domu. Bakhtay też chce nauczyć się czytać i pisać, więc marzy o tym, że będzie uczęszczać do nowej szkoły dla dziewcząt po drugiej stronie rzeki.
Do szkoły dla niewidomych w Teheranie po swoje dzieci przyjeżdżają rodzice, aby je zabrać na wakacje. Wszystkie dzieci wyjeżdżają, tylko ośmioletni Mohammad ciągle czeka na swojego ojca. Kiedy ten w końcu przyjeżdża, pyta nauczycieli, czy jego syn nie mógłby zostać w szkole na stałe. Nauczyciele odmawiają. Ojciec zabiera więc Mohammada do domu, który znajduje się w górach na północy Iranu. Podróż ta jest pełną radości afirmacją życia i świata.
40-letnia Leila (Taraneh Alidoosti) spędziła całe życie opiekując się rodzicami i czterema braćmi. Rodzina, która nieustannie się kłóci i znajduje się pod presją różnych długów w obliczu sankcji wobec Iranu. Podczas gdy jej bracia walczą o związanie końca z końcem, Leila obmyśla plan.
Teheran, czerwiec 2009 roku. Opozycja zarzuciła władzy sfałszowanie wyników wyborów prezydenckich. W proteście ludzie wyszli na ulicę. Według nieoficjalnych danych w wyniku kilkudniowych starć ze służbami bezpieczeństwa zginęło ponad 100 osób. Jedno z mieszkań w stolicy staje się miejscem schronienia dla kobiety i mężczyzny, którzy chcą poinformować świat o przebiegu zdarzeń. Zamknięci w czterech ścianach mają tylko telefon komórkowy, komputer i swoje towarzystwo. Z czasem pojawi się też miłość.