Kaczor Donald i Pluto spędzają miło czas na plaży. Donald drażni się z Plutem za pomocą nadmuchiwanego konia. W międzyczasie kolonia mrówek wykrada Donaldowi piknikowy lunch. Wściekły Donald rozkłada lep na muchy, żeby powstrzymać mrówki, ale po serii fatalnych wypadków łapie się we własne sidła.
Kąpanie psa to niełatwe zadanie. Z pomocą gumowej kości Kaczor Donald próbuje zachęcić Pluta od kąpieli. Pluto robi się podejrzliwy, więc Donald próbuje go zwabić zabawką dla kota, lecz niespodziewanie sam wpada do myjki, zostaje wyszorowany do czysta i sam kończy na lince do suszenia.
Miki wybiera się na pole golfowe z Pluto jako swoim pomocnikiem. Pluto goni piłkę i wskazuje miejsce, w którym ona wyląduje, ale kiedy ta wpada do dołka świstaka, zaczynają się kłopoty. Pluto goni świstaka, a tunele, które ten robi, niszczą pole golfowe.
Myszka Miki i Pluto chcą wybrać się w podróż pociągiem, ale konduktor Pete nie chce wpuścić Pluta. Miki przemyca psa w bagażu, a następnie musi szybko kombinować i zakładać coraz to nowe przebrania, żeby nie dać się wyrzucić.
W pierwszym oficjalnym odcinku serii z psem Pluto nasz dzielny bohater musi uciekać po tym, jak ukradł kość buldogowi Butchowi, i znajduje schronienie w sali luster w wesołym miasteczku. Jego początkowy strach przed zniekształconymi odbiciami przeradza się w pełną zabawy przygodę, podczas której wykorzystuje lustra, by pokonać Butcha.
Samolot pocztowy musi zawrócić z powodu burzy, więc zrzuca pocztę nieopodal arktycznej placówki, do której trzeba dostarczyć ją saniami. Torba z listami trafia psa Pluto, a ten rusza, żeby ją dostarczyć. Podróż nieustannie komplikuje królik, który na koniec pomaga jednak Plutowi donieść torbę na miejsce.
Miki niechcący zabiera do domu foczkę, która wślizgnęła się do jego koszyka piknikowego. Podczas kąpieli Myszka odkrywa, że foczka jest w domu i zwraca ją do parku. Po powrocie Miki i Pluto odkrywaj, że nie pozbyli się problemu – łazienka jest teraz wypełniona fokami.
Miki i Pluto idą na plażę, by połowić ryby. Gdy Pluto wpada w kłopoty po starciu z małżem, zaczyna zaczepiać go mewa. Ten sam ptak kradnie też przynętę Mikiemu i złapane przez niego ryby. Mewa i jej przyjaciele przeganiają Mikiego i Pluta z plaży.
Na własnym przyjęciu Pluto jest rozstawiany po kątach przez siostrzeńców Mikiego i nie może nawet spróbować swojego tortu, dopóki Miki po imprezie nie daje mu kawałka, który zachował.