Znany gwiazdor hollywoodzkich westernów i filmów historycznych przyjeżdża w odwiedziny na prowincję Europy. Pojawia się w najsłynniejszej uczelni artystycznej w kraju i ze zdumieniem odkrywa, że na ulicy Targowej w Łodzi mieści się westernowe miasteczko. Idąc z prądem tych zdarzeń, gwiazdor dosiada przygotowanego na tę okazję rumaka i daje się ponieść słowiańskiej fantazji swoich polskich gospodarzy.
Mężczyzna u schyłku życia tęskni za swoją największą pasją - lataniem. Na co dzień chodzi z głową w chmurach i nie chce zejść na ziemię. Twarze dawnych znajomych i wydarzenia z przeszłości bledną, jednak jedno spojrzenie w górę przywraca emocje tamtych chwil do życia. Kiedyś as przestworzy, dziś zostały mu już tylko resztki wspomnień.
Film stanowi wspólne przedsięwzięcie 13 polskich reżyserów, którzy upamiętnili wydarzenia Sierpnia ’80. Każdy z autorów pokazał własne wspomnienia z tego okresu. Fabuła, jak i forma filmów były zależne jedynie od twórcy, a cel wspólny stanowiło ukazanie fenomenu Solidarności, która ponad wszelkimi podziałami społecznymi, potrafiła dokonać niemożliwego na miarę dzisiejszych standardów – zjednoczyła 10 milionów Polaków.
Etiuda Zwierzęta futerkowe (1960) oparta jest na noweli Stanisława Dygata z jego zbioru „Pola Elizejskie” (1949). W jednej z paryskich brasseries wraz z końcem wojny spotykają się dwaj żołnierze polskiej armii walczącej na froncie zachodnim. Snują plany na przyszłość, wracają pamięcią do marzeń z dzieciństwa, boleją nad kruchością wszystkiego w obliczu wojny. Jeden z nich postanawia za wszelką cenę trzymać się swojego planu hodowli zwierząt futerkowych, wierząc, że ta prosta, zwyczajna praca może utrzymać go przy życiu, nadać życiu ponownie sens po tym wszystkim, czego doświadczył. W pewnej chwili do lokalu wchodzi kobieta…
Mężczyzna ma dosyć zrzędzenia żony i hałasowania dzieci. Ucieka w świat marzeń. Kiedy jego przyjaciel wyjeżdża na jakiś czas, mieszkanie kolegi staje się dla niego azylem.
Dokumentalna opowieść o powszednim dniu jednego z podwarszawskich osiedli. Do stolicy mają tylko piętnaście kilometrów, ale do Warszawy muszą dojechać, a to nie takie proste. Tysiące ludzi skoro świt usiłuje wsiąść do zatłoczonego pociągu ciągnionego przez parowóz, żeby zdążyć do pracy. Na szczęście z pomocą przychodzi kolei elektryczna i coraz więcej osób dojeżdża do pracy inaczej. Dzielni kolejarze dbają, by podróż wygodnym pociągiem elektrycznym odbywała się punktualnie.
W jednym z przedziałów w pociągu siedzi dziwnie wyglądający mężczyzna w czarnych, skórzanych rękawiczkach i okularach przeciwsłonecznych. Po chwili wyrzuca za okno kapelusz, który leżał koło niego na siedzeniu. Następnie do przedziału wchodzi drugi mężczyzna, który rozsiada się i zaczyna czytać gazetę. Dostrzega, że jego towarzysz podróży to poszukiwany złodziej i morderca.