Choćby się starało tego nie zauważyć, to jak to jest że za każdym razem jak jest mowa o reboocie, ponownej ekranizacji, sequelu, adaptacji itd to za kamerą staje kobieta, a główni bohaterowie są dobierani tak, żeby czasem nie byli biali. Co z tego wychodzi – wiadomo.
Czy ten reboot może być dobry? Nie, nie może. Sukces Z Archiwum X to tylko w małej części, jeśli w ogóle, zasługa scenariusza. To przede wszystkim chemia między Anderson i Duchovnym. Próba odtworzenia tego będzie równie skuteczna co Top Gear bez Clarksona.
@Chemas Byli tacy, co z konia robili senatora, niedźwiedzia włączali do armii i odznaczali orderem, są tacy co lubią popatrzeć na kozy i tacy, którzy stoją na baczność jak pies przechodzi na emeryturę. Czy w tym wszystkim oskar dla zwierzęcia byłby czymś dziwnym?
Pamiętam, że po tym jak Filmweb wprowadził reklamy, a recenzje były coraz bardziej skupiające się na polityce i poprawności niż na filmie, stwierdziłem że usunę tam konto i założyłem tutaj. Ale to, co się dzieje z recenzjami na fdb od jakiegoś czasu woła o pomstę do nieba. W recenzji na 4 akapity mamy: 2 akapity opisu fabuły i 2 akapity wstępu do żartu, który tego nie wymagał.
Gdzie jest jakakolwiek uwaga co do filmu? 4/10? Dlaczego? I nie chodzi mi o to, że film zasługuje na więcej, bo sam go nie widziałem (chociaż wszyscy znajomi, wszystkie inne recenzje, które widziałem dają 4 ale w skali na 5. Na rotten (mimo, że nie traktuję go jako wyrocznię), na 130 recenzji, ocena to 92%.
Nie mam nic przeciwko szczerym, niezależnym recenzjom. Film zasługuje na 4, mimo że na świecie przyjął się jako głupia rozrywka? Ok. Ale gdzie w tej "recenzji" jest JAKAKOLWIEK krytyka filmu?
I to nie pierwsza taka recenzja na tym portalu. Szkoda, bo zamiast być alternatywą dla filmweba, robi się trochę filmweb 2.0.
Proszę czekać…