Filmy list

Przeszukaj katalog
Młody chłopak z rodziny robotniczej zostaje adoptowany przez zamożną Amerykankę. Rozpieszczany i otoczony luksusem, chłopiec wkrótce zaczyna tęsknić za swoim skromnym życiem. Gribiche w końcu ucieka, by znaleźć swój prawdziwy dom.
Pietro przeżywa burzliwą miłość do Teresy. Po kolejnej kłótni wpada na pomysł: powiedz mi coś, czego nikomu nigdy nie mówiłaś – sugeruje, powiedz mi, czego najbardziej się wstydzisz, a ja zrobię to samo. W ten sposób pozostaniemy zjednoczeni na zawsze. Oczywiście wkrótce potem się rozstaną. Ale zakończony związek jest często bezpiecznikiem dla następnego, szczególnie dla tych, którzy potrzebują potwierdzenia. Kiedy więc Pietro poznaje Nadię, od razu zakochuje się w jej nieśmiałości, miękkości po tylu ostrych krawędziach. Jednak na kilka dni przed ślubem Teresa w magiczny sposób pojawia się ponownie. A wraz z nią cień tego, co sobie wyznali, niemal ostrzeżenie: „Uważajcie na siebie”. Od tego momentu zaufanie, jakie wymienili, będzie mu groziło: dobra wola opiera się na złym sumieniu, a Pietro nigdy nie będzie mógł o tym zapomnieć. Także dlatego, że Teresa zawsze i punktualnie pojawia się na każdym egzystencjalnym rozdrożu. A może to on nadal jej szuka?
Znika kobieta. Dwóch mężczyzn szuka jej w okolicach miasta Trenque Lauquen. Oboje ją kochają i każdy ma własne podejrzenia, dlaczego zniknęła. Okoliczności okazują się jednak dziwniejsze, niż się spodziewano.


Na początku 1914 roku młoda kobieta, Marie Benjamin (Marie Trintignant), kradnie kupon czerwonego jedwabiu w paryskim domu towarowym. Zostaje znaleziona leżąca, omdlała, ​​obejmująca materiał, którym się pieści. Aresztowana i zabrana do Conciergerie, zostaje przyjęta przez lekarza z ambulatorium Prefektury Policji, psychiatrę i estetę Gabriela de Villemera (Sergio Castellitto). Podczas wywiadu odkrywa dziwną erotyczną pasję tej krawcowej, którą nieodparcie pociąga zmysłowy kontakt z jedwabiem i która nie potrzebuje mężczyzn, by czerpać z tego przyjemność. Zmartwiony - sam jest wrażliwy na tkaniny - szybko da się oczarować Marie, a ona, analfabetka, jest zafascynowana odręcznymi notatkami lekarza. Między Marie i Gabrielem utkana jest niejednoznaczna relacja, potajemnie połączona wspólną pasją, nawet jeśli wszystko ich dzieli: środowisko, kultura, powtarzające się kradzieże Marie i jej nieprzyzwoite zachowanie w miejscach publicznych, które doprowadziły ją do więzienia. Wybucha wojna, która wysyła Gabriela do Maroka. Podczas gdy Marie poświęca się nauce czytania i pisania w więzieniu, aby śledzić korespondencję z Gabrielem, zaczyna mieć coraz większą obsesję na punkcie tkanin w arabskich ubraniach i gromadzi fotograficzne klisze. Po powrocie Gabriela z Maroka, ten zaczyna tracić wzrok. Znalazł Marie, która prowadzi lekcje materiałoznawstwa w École des beaux-arts i zaczyna pisać pracę magisterską na temat „płaczu jedwabiu”.
Wydarzenia rozgrywają się w latach międzywojennych, w katolickiej szkole dla chłopców. Przyjaźń 11-letniego Soupliera (Clément van den Bergh) i 15-letniego Sevraisa przyciąga uwagę szkolnego nauczyciela, opata de Pradtsa (Christophe Malavoy). Kapłan próbuje pomóc młodszemu uczniowi, mającemu problemy z zachowaniem, wynikami nauczania i przywiązuje się do niego. Zauważywszy, że przyjaźń między uczniami może przeszkodzić jego wpływowi na Soupliera, opat wykorzystuje swoją pozycję pod pretekstem obrony interesów dzieci, co doprowadza do dramatycznego rozwiązania...
Dzieje francuskiej rodziny Froment ukazane na tle napięć i walk wojennych w latach 1871-1939. Od oblężenia Paryża poprzez wojnę francusko-pruską w 1871 r. do inwazji Niemców podczas II wojny światowej.
Mówca (Noël-Noël), moderator opisuje różne typy współczesnych, irytujących sytuacji, które rujnują twoje życie o każdej porze dnia. Sceny są ze sobą połączone, aby przywołać człowieka, którego nie można uniknąć na ulicy, który przychodzi gonić cię do domu, tego, który dzwoni w porze posiłków, tego, który źle zachowuje się w swoim samochodzie, ktoś, kto się spóźnia itp. Jego uwagi są pretekstem do powstania 14 szkiców.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…