@Chemas @Marac Trochę rozruszam ten wątek. Otóż aktor z tego co udało mi się ustalić przeżył długie małżeństwo ze swoją żoną, która zmarła w 1985 roku. Więc przypuszczam, że doskwierała mu samotność pomimo tego, że miał jeszcze dwójkę dzieci i chyba narzeczoną. Inna kwestia to że pod koniec cierpiał na nieuleczalnego i bolesnego raka kości już podczas zdjęć do "Prostej historii, walczył też z rakiem prostaty. A w tym wieku nie oszukujmy się rokowania nie są pomyślne dla chorującego więc można się spodziewać że miał już dość tortur i postanowił dać temu kres. Niemniej, to co wykreował w ostatnim filmie to mistrzostwo świata. Zapamiętam go także z "Misery" i "Motylka" gdzie grał u boku równie nieodżałowanych Jamesa Caana i Steve’a McQueena.
@89Keradius Super, że ruszyłeś ten temat i kilka wartościowych informacji wrzuciłeś. Z Motylka też go pamiętam. Misery niestety jakoś nie obejrzałem. Trzeba nadrobić. Pamiętam go jeszcze z Ucieczki gangstera. Tak się zastanawiam, czy Lynch nie chciał oddać właśnie hołdu temu aktorowi i zrobić przy tej okazji zwykły życiowy film z prostą właśnie historią, a tu bardzo nadawał się Richard Farnsworth.
W Prostej historii Lyncha przeszedł sam siebie