Uważam, że niewielu jest aktorów którzy równie dobrze potrafią zagrać sceny bólu. Mel Gibson robi to genialnie! Oglądając jego sceny z np. Zabójczej Broni -gdy wypada mu bark, lub Braveheart – kiedy go torturują, miałem wrażenie, że on to naprawdę przeżywa! Niesamowite emocje tym wywołuje i z tego powodu wielki szacunek
Czasami mam wrażenie, że on jest jeszcze lepszym reżyserem niż aktorem, co potwierdził filmami "Braveheart: Waleczne serce" czy "Pasja".