Etiuda

Przeszukaj katalog
Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tyle jednemu człowiekowi... Bliska prawdy, choć mało znana historia życia człowieka, bez którego nie byłoby ani upadku muru berlińskiego, ani zerwania żelaznej kurtyny, ani nawet opuszczenia spodni w kroku.
Film o pisarzu, który wybiera się w podróż sentymentalną do swojego rodzinnego miasteczka. Wspomnienia i rzeczywistość zaczynają się ze sobą mieszać: co jest przeszłością, a co realnym wydarzeniem?
Etiuda dokumentalna poświęcona rozpoczęciu roku akademickiego 1969/1970 w Łodzi.


Co może począć siedemnastoletnia dziewczynka zamknięta w domu na klucz, wraz z matką i jej nienarodzonym dzieckiem? Twórcy tego filmu przedstawiają atmosferę napiętą, wręcz nieznośną dla obojga stron.
Bezpretensjonalny i nostalgiczny portret dzieciństwa widzianego oczami dziewczynki z wielodzietnej rodziny. Tytułowe imię głównej bohaterki nie pada ani razu, nawet gdy dziewczynka przedstawia całą swoją rodzinę. Agnieszka nie wypełnia swoją osobą całego kadru jak to mają w zwyczaju dzieci – poznajemy ją raczej przez detale: dłonie zaciskające się na trzepaku czy gładzące fakturę ściany, szeroki, niepełny uśmiech i głos z offu. Dzięki poetyckim zdjęciom Dariusza Kądzieli poznajemy piękno i złożoność świata Agnieszki, jej prostotę i wrażliwość. Gra kontrastem i światłocieniem składa się na obraz doskonale ujętego świata dzieciństwa. Zdjęcia przypominają fotografie Edwarda Hartwiga czy Tadeusza Rolkego, a muzyka – kompozycje Leszka Możdżera czy Krzysztofa Komedy. Film zdobył nagrodę na łódzkim Festiwalu Etiud Studenckich w 1983 roku.
Dyplomowa etiuda Janusza Majewskiego. Perypetie klienta restauracji z opornym kelnerem podane w formie surrealistycznej groteski.
W małym domku na odludziu mieszka ojciec z małym synkiem. Dziecko jest samo w domu, bawi się puszczaniem łódki w wannie i szuka matki, której nie ma. Do domu wraca pijany ojciec, który wcześniej modlił się pod krzyżem na skraju lasu. Chłopiec wychodzi i idzie nad wodę, gdzie znajduje łódkę z martwą kobietą. Z krzykiem biegnie do domu...
Pełni entuzjazmu studenci filologii polskiej snują plany i marzenia, co będą robić po studiach. Pełni rozczarowania i goryczy absolwenci polonistyki opowiadają o trudnościach ze znalezieniem pracy.

Urząd

6,9
Tytułowy Urząd to urząd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Przed małym okienkiem tłoczą się starsi ludzie, próbujący załatwić swoje sprawy rentowe bądź emerytalne. Bezduszna urzędniczka odsyła staruszkę, żeby przyniosła zaświadczenie, które anuluje poprzednie. Z kolei inny petent ma złą pieczątkę – powinna być okrągła itd. Wszyscy w kolejce cierpliwie czekają i mimowolnie wysłuchują czasami bardzo osobistych spraw.
Szkolna etiuda reżysera, przejmująca tym bardziej, że – tematem i tytułem – zapowiada jego przedwczesną śmierć. Ostra i dynamiczna, niewiele ma wspólnego z dokumentalizmem – jeszcze nie reprezentuje przyszłego stylu Wiszniewskiego. W jedynej roli wystąpił brat reżysera, Włodzimierz, wówczas aktor Teatru im. Osterwy w Lublinie.

Słowa kluczowe