To nie hejt a kwestia gustu. Jednych lubimy bardziej innych mniej.
RIP – Odszedł wspaniały amerykański aktor. Zawsze będę miał go w pamięci jako buntownika ze "Swobodnego jeźdźca" czy mniejsze epizody jako fotoreporter w "Czasie Apokalipsy", "Prawdziwym romansie" czy "Speedzie". Bardzo charyzmatyczny, błyskotliwy na ekranie. [*] Miał 74 lata.
To był gość. Niezastąpiony w rolach czarnych charakterów, mrocznych i psychopatycznych, patrz chociażby Blue Velvet Lyncha. Mistrzostwo świata to, co w tym filmie pokazał