Czasem nuży, czasem brakuje mu odwagi, aby naprawdę zaskoczyć, ale jako melancholijna opowieść o samotności i potrzebie kontaktu sprawdza się bardzo dobrze.
przeczytaj recenzję
W akcji ratowniczej tej wydumanej historii nie przyszli z pomocą aktorzy, a swoim niemal amatorskim ekwipunkiem wręcz jeszcze ją pogrążyli.
przeczytaj recenzję
Nie jest przełomem, ale jest widowiskiem. Zbyt chaotycznym, aby stać się klasykiem, ale wystarczająco błyskotliwym, by na 100 minut porwać widza w świat, w którym demony tańczą w rytm K-popu.
przeczytaj recenzję
„Państwo Rose” choć eksploatują właściwie wciąż ten sam motyw stanowiący scenariuszową „sprężynę”, mogą okazać się bliskie sercu niejednego znudzonego sobą małżeństwa
przeczytaj recenzję
Nie jest to film najwyższych lotów, zwłaszcza jak bierze się pod uwagę kolejne produkcje Stone'a, ale nie było tak źle. Bardziej drama psychologiczna niż horror. Finał do przewidzenia.
No właśnie czegoś w tym filmie zabrakło. Ashton Kutcher zdecydowanie nie pasuje (może tylko wyglądem) do roli Jobsa. Mnie akurat ta biografia interesuje, a film za wiele mi nie dał.
Bardzo dobry aktor, który zadebiutował ostro w Ptaśku Alana Parkera u boku Cage'a. Lubię go. Szkoda tylko, że talent rozmienia się na drobne w przypadku co niektórych produkcji.
W wydanej w 2015 roku grze "Until Dawn" Peter Stormare również wcielił się w postać doktora Hilla, chociaż lekarze z filmu i gry to zupełnie różne postacie.