Czasem nuży, czasem brakuje mu odwagi, aby naprawdę zaskoczyć, ale jako melancholijna opowieść o samotności i potrzebie kontaktu sprawdza się bardzo dobrze.
przeczytaj recenzję
W akcji ratowniczej tej wydumanej historii nie przyszli z pomocą aktorzy, a swoim niemal amatorskim ekwipunkiem wręcz jeszcze ją pogrążyli.
przeczytaj recenzję
Nie jest przełomem, ale jest widowiskiem. Zbyt chaotycznym, aby stać się klasykiem, ale wystarczająco błyskotliwym, by na 100 minut porwać widza w świat, w którym demony tańczą w rytm K-popu.
przeczytaj recenzję
„Państwo Rose” choć eksploatują właściwie wciąż ten sam motyw stanowiący scenariuszową „sprężynę”, mogą okazać się bliskie sercu niejednego znudzonego sobą małżeństwa
przeczytaj recenzję
Ja też gościa bardzo lubię. Właśnie go dodałem do ulubionych. Wielki potencjał aktorski. Bogowie ulicy, Za wszelką cenę, Strzelec, American Hustle. Te filmy mówią same za siebie.
A ja oczarowany i to od dość dawna. Niesamowity realizm i wspaniałe aktorstwo. Duet Jake Gyllenhaal i Michael Peña po prostu rozwala. Brawo panie Ayer! Udała się produkcja.
No niestety, ale słabe. Akurat Stathama mi nie szkoda, bo od czasu Przekrętu różnie z nim aktorsko bywało, a nie należy do moich ulubionych aktorów. Ale w tym przypadku to naprawdę niezła słabizna. Ayer nie popisałeś się!
Mój ulubiony Vadim. Widać chemię między BB a Hosseinem. O pędzie ku destrukcji. Klimat momentami taki, że można nożem kroić. Hipnotyzuje. "Zmuś mnie bym żył…"
W wydanej w 2015 roku grze "Until Dawn" Peter Stormare również wcielił się w postać doktora Hilla, chociaż lekarze z filmu i gry to zupełnie różne postacie.