Jest to widowisko, które momentami działa jak thriller, momentami jak techno-farsa, a chwilami jak niepokojący manifest nieświadomie usprawiedliwiający totalną inwigilację.
przeczytaj recenzję
„Wartość sentymentalna” to bardzo starannie przemyślany projekt rodzinnej sagi opartej na historycznych zaszłościach i emocjonalnych traumach
przeczytaj recenzję
Przewidywalny do bólu i nawet nie próbuje udawać, że nie. Zdecydowanie nie jest to historia na 8 odcinków, a niedopowiedzenia w fabule tym bardziej potwierdzają obniżenie noty. 5/10
Collin Farrell dał sobie radę, ale ta jego fryzura cały czas mnie denerwowała, faktycznie jednak można było dać innego aktora do tej roli. Ogólnie rzecz biorąc film ma dziwną konstrukcję i przez może się wydać w odbiorze nierówny. Źle nie było, ale mogło być lepiej.
Kiedy Donnie rozmawia ze swoją terapeutką o seksie, mówi, że fantazjuje o Christinie Applegate. W scenariuszu jego fantazją była Alyssa Milano. Zmieniono to, ponieważ w 1988 roku, kiedy toczy się akcja filmu, Milano miała szesnaście lat.