„Wielki Marty” miałby prawdopodobnie ambicje bycia komedią, ale na śmiech tu nie ma czasu, ponieważ próżno złapać oddech pomiędzy jedną sekwencją a tymi ją następującymi
przeczytaj recenzję
Takie zachowanie gówniarzerii w szkole za moich lat młodości było po prostu nie do pomyślenia. Mam na myśli to wspólne walenie w stoły w klasie. Dostałby jeden z drugim po łbie i by się skończyło! Sam odcinek w miarę ciekawy. Fajna sprawa z pokazaniem zamku Krzyźtopór, na którym miałem okazję i przyjemność być.
He he to dobre. Natalia idzie do znajomej, a tam zwłoki i nie dzwoni na policję tylko do księdza. :) Ale niech tam, niech odcinek sam się obroni. Tak sobie się obronił. Czyli jednak warto dzwonić najpierw do księdza, policja dowie się później.
Kiedy Donnie rozmawia ze swoją terapeutką o seksie, mówi, że fantazjuje o Christinie Applegate. W scenariuszu jego fantazją była Alyssa Milano. Zmieniono to, ponieważ w 1988 roku, kiedy toczy się akcja filmu, Milano miała szesnaście lat.