„List do mojej młodości” wydaje się co nieco przydługim kazaniem dydaktycznym przeznaczonym dla krnąbrnej młodzieży, która nie szanuje autorytetów i na każdym kroku je kwestionuje
przeczytaj recenzję
Bardzo nietypowy odcinek. Ładnie się porobiło. Podejrzana o kradzież gospodyni, a tu się okazuje, że synek partnerki. Za tą nietypowość daję spokojnie ocenę pięć.
Ależ ostry odcinek. :-) Szkoda tej Marii. Nawet ciekawy odcinek, w miarę dobrze wyreżyserowany i zagrany. W każdym razie na pewno jeden z lepszych jakie widziałem.
Widziałam w kinie przed premierą na przeglądzie technicznym (razem z ekipą pracowników), widziałam kilka razy w telewizji, a teraz odświeżyłam w kinie - wersję reżyserską, na maratonie. I nadal ten film robi absolutnie duże wrażenie. Byłam w szoku, że po tylu latach, znając film tak dobrze, sprawi mi taką dużą przyjemność oglądanie go.
Kiedy Donnie rozmawia ze swoją terapeutką o seksie, mówi, że fantazjuje o Christinie Applegate. W scenariuszu jego fantazją była Alyssa Milano. Zmieniono to, ponieważ w 1988 roku, kiedy toczy się akcja filmu, Milano miała szesnaście lat.