„Wielki Marty” miałby prawdopodobnie ambicje bycia komedią, ale na śmiech tu nie ma czasu, ponieważ próżno złapać oddech pomiędzy jedną sekwencją a tymi ją następującymi
przeczytaj recenzję
Moment, gdy Eva Libertad zdecyduje się zaznaczyć swoistą cezurę estetyczną dowiedzie, iż „Dźwięki miłości” mogły rozpostrzeć szerzej skrzydła kinowej inspiracji
przeczytaj recenzję
Nie najgorszy odcinek Ojca Mateusza. Tylko ta nachalna mamuśka Dziubaka. Swoją drogą niezłą partię w postaci pani sędziny wyrwał Dziubak. Ciekawa sprawa z tym protokolantem. Wyróżniający się odcinek.
Czego tu nie ma w tym odcinku!!! Wielka wygrana na loterii, porwanie dziecka, pobicie, wypadek dziecka. Wszystko na raz. A wszystko się praktycznie ze sobą wiąże. Niezły odcinek.
Ten komediodramat jest niezły, ale tylko niezły. Czegoś mi tu zabrakło. Owszem sama historia jest ciekawa są elementy zabawne i dramatyczne. Samo zderzenie z ówczesną Polską jest mocne. Jednak film dla mnie trochę nieskładny.
Głupota ludzka nie zna granic. Aż się wierzyć nie chce. Nawet pała daje się nabrać na bank naciągaczy. Strasznie denerwujący odcinek, właśnie z tych powodów, co wymieniłem. No ale cóż zawsze się znajdzie łoś, który oskubie jelenia. Taki Nocul twardo przesłuchujący daje się zrobić jak frajer przez bank. A tak w ogóle średni bardzo odcinek. Bez polotu.
Kiedy Donnie rozmawia ze swoją terapeutką o seksie, mówi, że fantazjuje o Christinie Applegate. W scenariuszu jego fantazją była Alyssa Milano. Zmieniono to, ponieważ w 1988 roku, kiedy toczy się akcja filmu, Milano miała szesnaście lat.