Oparty na rzekomo prawdziwym pierwowzorze los fałszerza to dobry prototyp dla rześkiej konstrukcji filmowej. W „Fałszerzu” chyba jednak został on niechcący lekceważąco sfalsyfikowany.
przeczytaj recenzję
Surowe, konsekwentne i emocjonalnie wyniszczające kino. Bez patosu, bez tanich wzruszeń, za to z precyzją i aktorstwem najwyższej próby.
przeczytaj recenzję
Niezła kanalia z tego mężusia, aż się wierzyć nie chce. Wróć kobieto do wcześniejszego partnera! Ja w ogóle nie rozumiem czegoś takiego! Niezły twist na koniec. Odcinek w miarę.
Główną rolę gra tu Kim Darby, a nie John Wayne. Na plakatach reklamowych widocznie za dobrze to nie wyglądało, a w rzeczywistości (ta lepsza) pierwsza połowa filmu trzymała się na jej występie. Dobrze napisana rola bardzo pomogła, Kim Derby daleko do wybitnej aktorki.
Ciekaw jestem jak wyszedł remake.
Ktoś chce załatwić muzyka rockowego, co ciekawe grającego muzykę chrześcijańską. A w ogóle odcinek dość oryginalny jak na Malanowskiego i ciekawy. Dlatego ode mnie zasłużone 5/10.
Film charakteryzuje się w dużej mierze romansem do ukochanej i podjęcie złej decyzji w sprawie założenia własnej rodziny z ukochaną, na rzecz wyprawy naukowej, która od dawna głównego bohatera fascynowała. Biorąc udział w tej tajemniczej wyprawie naukowej uzyskuje świadomość, co utracił, jaki popełnił błąd na rzecz tej wyprawy. Ale tak naprawdę nie rozumiem końcówki filmu, czy główny bohater zginął?
Kiedy Donnie rozmawia ze swoją terapeutką o seksie, mówi, że fantazjuje o Christinie Applegate. W scenariuszu jego fantazją była Alyssa Milano. Zmieniono to, ponieważ w 1988 roku, kiedy toczy się akcja filmu, Milano miała szesnaście lat.