W KOŃCU! Już się bałem, że Zimmer naprawdę ma swoje najlepsza lata za sobą i te lata posuchy to nie przypadek. Na szczęście muzyka w Interstellar jest fenomenalna, najlepsza robota Hansa od czasów jego arcydzieła, czyli Cienkiej czerwonej linii. Mam nadzieję, że dostanie Oscara :) Chociaż malkontenci i hejterzy nadal będą narzekać i hejtować :)
Ja tam jestem pozytywnie zaskoczony i mam nadzieję, że nie będzie wypadek przy pracy. Dla mnie muzyka fantastycznie współgrała z obrazem. Czekam niecierpliwe na soundtrack, żeby posłuchać go bez filmu. Jeśli nadal wzbudzi we mnie takie same emocje jak podczas seansu to zdecydowanie obdarzę go kolejną porcją zaufania. Zresztą wczoraj natrafiłem na ost dla Syna Bożego (nawet nie wiedziałem, ze to jego) i też mnie zaskoczyło trochę in plus.
Hans Zimmer po raz kolejny – po Interstellar – pozamiatał
https://www.youtube.com/watch?v=_LjF_UUdLRM
Kocham ten kawałem <3